Przedmiot i metoda lekcji wg Charlotte Mason czyli o znaczeniu wczesnej edukacji, inspirowania dzieci oraz o odpowiednim karmieniu umysłu.

10 kwietnia 2017

Charlotte Mason czyli o znaczeniu wczesnej edukacji, inspirowania dzieci

Przedmiot i metoda lekcji wg Charlotte Mason czyli o znaczeniu wczesnej edukacji, inspirowania dzieci oraz o odpowiednim karmieniu umysłu.

RODZICE POWINNI ROZWAŻYĆ RÓŻNE TEMATY NAUKOWE

Charlotte Mason uważała, że rodzice powinni mieć zawsze wgląd na edukację swoich dzieci. Powinni mieć swoją własną, starannie uformowaną opinię o tym jakich przedmiotów powinny być nauczane ich dzieci oraz w jaki sposób powinny być nauczane. Jest to ważne nie tylko ze względu na nauczyciela, ale także przez wzgląd na dobro ich dzieci. Największym osiągnięciem i radością nauczyciela jest wiedza, że jego uczniowie i ich rodzice tworzą razem zespół. Ważne dla CM było, aby nauczyciel uczący dziecko nie skupiał się na osiąganiu wysokich wyników w testach i ocenach oraz nie wyrobił w sobie nawyku faworyzowania uczniów. Dla dobra dziecka, niezależnie w jakim wieku się ono znajduje, ważny jest odpowiedni nauczyciel. Nie może być to osoba przypadkowa, inaczej zmarnuje się czas dziecka, ale również uformuje się złe nawyki, które potem będą dziecku przeszkadzać. Gdy pójdzie do szkoły, nie będzie  myślał o lekcjach, jego praca będzie wykonana niedbale a nauczyciele będą sfrustrowani bierną reakcją ucznia na nauczanie.

DOM JEST NAJLEPSZYM MIEJSCEM WZRASTANIA MAŁYCH DZIECI

Niezależnie od zalet przedszkola i innych podobnych zajęć oferowanych dla dzieci, nauka w domu jest dla nich idealna. Najlepiej byłoby, gdyby mama mogła się poświęcić nauczaniu dzieci. Niestety bardzo często jest to niemożliwe. Może posłać dziecko w wieku 6 lat do szkoły, lub zatrudnić guwernantkę, pełniącą również rolę tutora. Taka osoba winna być zapoznana z przedmiotami, których będzie uczyć dziecko. Powinna mieć zrozumienie dla natury dziecka oraz sztuki i zamysłu edukacji oraz być zdolna wyciągnąć z dzieci to co najlepsze bez żadnego wysiłku. Jeśli jest trudność ze znalezieniem osoby spełniającej te warunki, matka powinna sama przeszkolić opiekuna. „Chciałabym żeby dzieci uczyć czytać tym sposobem ponieważ …” albo „Chcę dzieci uczyć historii w ten sposób, żeby lekcje miały taki efekt.” Pół godziny wyjaśnienia instrukcji rozsądnemu opiekunowi powinno wystarczyć, aby zapewnić dziecku lekcje przez miesiąc. „Jeśli lekcje są dobrze zaplanowane, dużo można osiągnąć w bardzo krótkim czasie, aby dzieci miały jak najwięcej czasu i możliwości grać i ćwiczyć na świeżym powietrzu.”

TRZY PYTANIA DLA MATKI

Jeśli matka ma wyjaśnić opiekunowi czego oczekuje od nauki różnych przedmiotów, to sama musi mieć konkretne i stanowcze opinie na ten temat. Powinna odpowiedzieć sobie poważnie na pytania, dzięki którym będzie w stanie kierować edukacją swoich dzieci.

„- Dlaczego dzieci muszą uczyć się wszystkiego?

– Czego powinny się nauczyć?

– Jak powinny się tego nauczyć?”

DZIECI UCZĄ SIĘ ABY MOGŁY WZRASTAĆ

Umysł, tak jak i ciało powinien być rozwijany i karmiony odpowiednim rodzajem pokarmu. Umysł czerpie pożywienie ze zgromadzonej wiedzy. Jednak sam pokarm nie wystarcza. Należy jeszcze ćwiczyć. CM podaje przykład młodej mamy, która zawsze wstydziła się swych chudych ramion. Dzięki zajmowaniu się  i noszeniu swojego pięciomiesięcznego dziecka, pozbyła się tego problemu. Jej ramiona stały się mocne i smukłe, że mogła dziecko z łatwością nosić czy podrzucać. Tak jak członki ciała rozwijają się poprzez ćwiczenia, taki wysiłek umysłowy  w określonych częściach mózgu, czyni te partię silniejszymi. Bardzo często ludzie myślą, że ważniejsza jest  wiedza, niż poznawanie.  „Powtarzanie lekcji jak papuga i faszerowanie niewystarczająco zrozumiałymi faktami  aby zdać egzamin, są gorszymi  sposobami podejmowania informacji, ponieważ dziecko nie przyswaja sobie praktycznie wiedzy, którą w ten sposób zyskuje.”

PROMOWANIE MATERII WIEDZY

CM była przeciwna teoriom rozgraniczającym działanie mózgu na oddzielne niepowiązane strefy. Twierdzącym, że oddzielne lekcje rozwijają wyobraźnie, inne perspektywę a inne rozsądek. Wg niej umysł zdrowego dziecka jest w stanie przyswoić sobie każdą wiedzę. Podejmując jakikolwiek temat, czy ucząc się jakiegoś przedmiotu, dziecko korzysta z różnych możliwości mózgu w tym samym czasie, jeśli jest przedstawiony w odpowiedni sposób.

DZIECI UCZĄ SIĘ W CELU UZYSKANIA POMYSŁÓW

„Drugim powodem dla którego dzieci się uczą, jest zasianie owocnych pomysłów w płodnym gruncie ich umysłów. Słownik opisuje pomysł jako obraz, który umysł tworzy cokolwiek poza sobą, czy to materialnie czy abstrakcyjnie. Jeśli w interesie edukacji jest to, by dostarczyć dziecku idee, to każde nauczanie, które nie opuszcza dziecka z nowym obrazem w jego umyśle, zawiodło. (…) Dzień szkolny, w którym dziecko nie otrzymało żadnego nowego pomysłu, jest zmarnowanym dniem, bez względu na to, jak bardzo pilnie zakończyło swoje lekcje.”

POMYSŁY ROZWIJAJĄ SIĘ I TWORZĄ WEDŁUG WŁASNEGO SPOSOBU

Według CM wyrażenie idei tylko jako obrazu mentalnego jest zbyt ubogie. Pomysł jest bardziej jako duchowe ziarno z energią, ma siłę aby wzrastać i tworzyć  według własnego sposobu. To jest właśnie natura pomysłu – wzrastać i rozwijać się. Ma te same tajemnicze właściwości co nasiona roślin.  Jeśli pomysł zasadzono w umyśle dziecka, to będzie wydzielać swój własny pokarm, rozwijać się i przynosić owoc w postaci wielu podobnych pomysłów. ” Jeśli zainteresujemy się jakąś osobą lub teorią to wydaje nam się, że w tym samym czasie, cały świat myśli o tej samej rzeczy, którą mamy w głowie. W rzeczywistości jest tak, że nowy pomysł który jest w trakcie rozwoju, sięga po pokarm, którego potrzebuje. Ten proces karmienia dzieje się z intensywnym zapałem podczas dzieciństwa. Pomysły rozwijają się szybciej w umysłach dzieci niż dorosłych.”

Sir Walter Scott i George Stephenson PRACOWALI NAD POMYSŁAMI

  1. Scott dzięki dorastaniu na granicy Szkocji, wyrósł wśród opowieści, ballad i folkloru. Dzięki temu, że jego młodość była wzbogacona o te pomysły, które rozkwitły i stworzyły jeszcze więcej pomysłów, powstały owoce w postaci napisanych przez niego powieści. G. Stephenson będąc chłopcem wykonał wraz ze swoim przyjacielem T. Tholoway gliniane silniki. Gdy już został inżynierem, zawsze obserwował swój silnik, czyścił go i badał. Silnik był jego dominującym pomysłem, a jego owocem było wynalezienie lokomotywy.

WARTOŚĆ DOMINUJĄCYCH POMYSŁÓW

Ta teoria dominujących pomysłów ma związek z wykształceniem. „Daj dziecku jeden pojedynczy cenny pomysł, a więcej zrobisz dla jego wykształcenia niż gdybyś próbował wypchać beczkę pełną informacji w jego umyśle. Każde dziecko ,które wyrasta z kilkoma dominującymi pomysłami w swoim umyśle, ma własne wykształcenie zebrane z troską i jego wytyczoną karierę.”

LEKCJE MUSZĄ DOSTARCZAĆ POMYSŁÓW

Lekcje powinny dostarczać dziecku bogactwo pomysłów, które będą go kształcić. Trzeba pomóc dziecku wybrać pomysł. Może być on tak bardzo owocny, że dziecko staje się zafiksowane na nim. Dlatego bardzo ważne jest, aby nie pozostawić tego przypadkowi.

DZIECI UCZĄ SIĘ ZDOBYWAĆ WIEDZĘ

CM uważała, że wiedza zdobyta w dzieciństwie zostawia największy ślad i daje podstawę wszystkiemu czego się będzie uczyć. Umysł dziecka „jest jak butelka o wąskiej szyjce”, dlatego należy być „wybiórczym  i wlewać jedynie najlepszą wiedzę.”

ROZCIEŃCZONA WIEDZA

Niektórzy dorośli, zwłaszcza ci nie będący matkami, mają w zwyczaju myśleć i mówić do dziecka jeszcze bardziej dziecinnie, niż ono samo potrafi powiedzieć. W ten sposób upokarzamy dziecko. Jeśli dzieci mówią „paplaniną” to tylko dlatego, że dorośli tak się do nich zwracali. Jeśli dziecko pozostawi się samemu sobie, to uwagi dziecka są mądre i rozsądne, adekwatne do jego wieku.  Matki przez to, że znają swoje dzieci bardzo dobrze, mniej z dziećmi rozmawiają i okazują im więcej szacunku. „Ale profesjonalni pedagodzy, którzy piszą program nauczania albo nauczają, są skłonni przedstawić małe ziarenko prawdziwej wiedzy rozcieńczone w całym galonie rozmowy, pozostawiając dla dziecka pracę do wykonania w postaci oddzielenia części wiedzy  od potoku bezwartościowej gadaniny.”

WIEDZA DR ARNOLDA JAKO DZIECKA

Dzieci dorastające wśród dorosłych, nie czytające kiepskich książek, są bardziej zdolne aby poznać literaturę przeznaczoną dla dorosłych. CM przytacza przykład dr Arnolda, który w wieku 3 lat otrzymał od swojego ojca książkę „Historia Anglii” Smollett’a , „jako nagrodę za prawidłowe identyfikowanie obrazów i portretów oraz opowiadanie o ich historycznym znaczeniu. Ta gra zapewne stałą się podstawą jego miłości do historii, która sprawiła, że był sławny. Kiedy pracował w Oxfordzie, był w stanie cytować dokładnie z pamięci ”Wykład o historii” Dr Priestly, chociaż nie widział tej książki odkąd miał 8 lat! Oczywiście był wyjątkiem. Chodzi mi o to, że gdyby czytał typowe dyrdymały  do których zmuszano większość dzieci, nie byłby w stanie nigdy zapamiętać całych fragmentów, nawet tydzień później, a co dopiero po 40 latach od przeczytaniu książki.”

RODZAJ ODPOWIEDNIEJ LITERATURY DLA DZIECI

Stary sposób nauczania oparty był na nacisku uczenia dzieci na pamięć. Uważano, że najważniejsze jest zapamiętanie dat, liczb, zasad, katechizmu, broszur gęsto upakowanych informacjami, których dzieci uczyły się często bez zrozumienia. W reakcji na ten sposób nauczania, nastąpiła zmiana metodyki w odmienną skrajność. Dzieci dostały do nauki podręczniki szkolne z pięknymi ilustracjami i słodkimi tekstami. Dzieci dostały te same nudne fakty, ale w dużej ilości oraz podane w rozcieńczonej formie. Nauczyciele i rodzice bardzo dbają o sposób odżywiania ich dzieci, są w tej kwestii drobiazgowi, ale często zaniedbują dietę psychiczną, która zapewnia dzieciom rozum.

CZTERY TESTY, KTÓRE POWINNIŚMY ZASTOSOWAĆ DO LEKCJI DLA DZIECI

Dziecięce lekcje powinny:

a) dostarczać mentalnego pożywienia dla rozwoju umysłu,

b) zapewnić kilka ćwiczeń wspomagających prace mózgu,

c) dostarczyć owocne pomysły i

d) zapewnić wiedzę, która jest dokładna, cenna sama w sobie i wystarczająco interesująca, aby zapamiętać ją z zyskiem i przyjemnością, nawet w wieku dorosłym.

 

Podsumowanie czyli PRZEGLĄD w 6 PUNKTACH

  1. Wiedza, która jest najbardziej cenna dla dziecka, to ta, którą ono dostaje na świeżym powietrzu (z pewnymi wskazówkami) by patrzeć własnymi oczami, słuchać własnymi uszami i czuć własnymi palcami.
  2. Czas szkolny nie ma prawa kraść czasu, w którym dziecko powinno spędzać długie godziny na codziennych ćwiczeniach i odkrywaniu.
  3. Dziecko powinno być zabierane codziennie, jeśli to możliwe, do malowniczego miejsca, gdzie może znaleźć nowe rzeczy do zbadania i dodania do swojej kolekcji wiedzy. Jego uwagę należy zwrócić na konkretny kwiat albo głaz, ptak lub drzewo. Powinno być zachęcane do zbadania wspólnych rzeczy w swoim środowisku, ponieważ to będzie podstawą jego wiedzy naukowej.
  4. Aktywna, zdrowa zabawa jest równie ważna jak szkolne lekcje, zarówno dla zdrowia fizycznego jak i umysłowego rozwoju mózgu. Dziecko potrzebuje czas i na zabawę i na lekcje.
  5. Dziecko powinno być trochę pozostawione samo sobie, aczkolwiek pod nadzorem. W ten sposób może wyruszyć i wykorzystać informacje, które otrzymało swoim własnym sposobem, i być bardziej otwartym na wpływ natury.
  6. Szczęście dziecka uzależnione jest od jego postępu. Powinno cieszyć się swoimi lekcjami i nigdy nie powinno być tarcia podczas zajęć w szkole.

Z taką dużą ilością oczekiwanych lekcji, zastanówmy się nad tym, czego powinno się dziecko nauczyć i jak powinno być nauczane.”

Iwona

 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *